Prawda, fałsz i pułapki jakie płata nam mózg

Znany i lubiany SciFun pokusił się o film – już nie filmik, bo trwa 1 godz. 40 min. – który odkrywa przed nami pułapki jakie zastawia na nas własny umysł, popełniane przez nas błędy w rozumowaniu, a także manipulacje, które wykorzystają sposób funkcjonowania ludzkiego mózgu. Wyposażeni w tę wiedzę możemy rzetelniej oceniać zdobywane informacje. Zachęcam do obejrzenia 🙂

Obiektywizm świata

W codziennym życiu świat wydaje nam się dość oczywisty, a sposób w jaki go odbieramy często postrzegany jest przez nas jako obiektywny. Czy jednak rzeczywiście tak jest? Zapoznając się z różnego rodzaju zaburzeniami neurologicznymi oraz narządów zmysłów, możemy zauważyć, że nawet przy użyciu tych samych narzędzi (oczy, receptory dotyku itp.), te same obiekty mogą być postrzegane w zupełnie inny sposób. Odmienny sposób doświadczania otaczającego nas świata świetnie oddają podawane już przykłady Zespołu Alicji w Krainie Czarów oraz udaru Jill Bolte Taylor.  Wiele ciekawych przypadków opisanych jest w książce „The Man Who Mistook His Wife for a Hat” Olivera Sacksa. Obok tytułowego bohatera, który traci zdolność  rozpoznawania twarzy, czyli cierpi na prozopagnozję, znajdziemy tam również opis Zespołu Korsakova, czyli zaburzeń pamięci bieżącej, a także zaburzeń orientacji położenia własnego ciała (propriocepcji), oraz historię mężczyzny z „obcą kończyną” (porównaj: Zespół obcej ręki).

Jak więc jest z tym światem obiektywnym?

Poczynając od różnic międzygatunkowych, przez choroby neurologiczne, po drobne różnice w indywidualnej percepcji przyroda dostarcza nam przykładów swej niejednoznaczności. O ile łatwo przychodzi nam zrozumienie, że pszczoła, posiadająca inaczej zbudowane narządy zmysłów będzie dostrzegała obiekty inaczej niż człowiek, o tyle różnice wewnątrzgatunkowe są trudniejsze do przyjęcia, a osoby, których sposób percepcji różni się od naszego często ulegają stygmatyzacji. Co ciekawe, w historii świata ludzie obdarzeni niestandardowym sposobem odbioru świata pełnili kluczowe funkcje w społecznościach, w roli szamanów czarowników, wyroczni. Świat przemysłowy, który lubował się w standaryzacji, zamiast włączenia preferował marginalizację, ustalając jedyną właściwą wizję świata. Dziś powoli znów zaczynamy dostrzegać znaczenie i funkcjonalność wewnętrznej różnorodności naszego gatunku i dokonujemy ponownej inkluzji mniejszości do wspólnego świata. Wiele osób wciąż jednak pozostaje pod wpływem pozytywistycznych schematów myślowych, uznając jedynie swój sposób widzenia jako jedyny właściwy, co prowadzi do nietolerancji względem „innych”, postrzeganych jako zagrożenie dla stabilności wewnętrznie ukonstytuowanego świata.

Oczywiście posługując się tak skrajnymi przykładami nie trudno spotkać się z argumentacją, że są to zaburzenia, które zniekształcają obraz świata. Zejdźmy więc na poziom bliższy codziennemu doświadczeniu, aby przekonać się na własnej skórze, w jak różnych światach żyjemy. Jak wiadomo „o gustach się nie dyskutuje”, a w szczególności o tych kulinarnych. Różnice w określaniu tego co jest smaczne, a co nie mają nie tylko wymiar kulturowy, ale również biologiczny, o czym świadczy choćby odczuwanie smaku naci kolendry, która dla jednych jest przysmakiem, a dla innych bliżej jej d mydła niż zioła (więcej na Nic Prostszego). Podobnie jest ze zmysłem wzroku, o czym – podobnie jak w przypadku kolendry – przekonałam się na własnej skórze. Dyskusje dotyczące kolorów są dla mnie problematyczne, choćby dlatego, że jeden z odcieni szarości na ekranie monitora mój mózg odbiera jako beż (po wydrukowaniu staje się dla mnie zwykłym szarym kolorem). Podobnie mam z odcieniami pomarańczowymi/ różowymi. Odzież, która dla mnie jest malinowa, dla innych jest po prostu pomarańczowa. Nic dziwnego, że świat oszalał na punkcie niebiesko-czarnej/ złoto-białej sukienki 😉 Oczywiście, istnieją obiektywne miary (widmo), cóż jednak z tego, skoro muszą być one jeszcze przefiltrowane przez nasze zmysły i nasz mózg?

Zachęcam Was do konfrontowania własnych wyobrażeń z innymi osobami, zapewniam, że jest to niezwykle ciekawe ćwiczenie poznawcze. Nie obawiajmy się, różnic, które osiągniemy w wynikach testu, lecz wykorzystajmy tą różnorodność. Życie we wspólnym świecie nie oznacza, że dla każdego musi być on taki sam.