Bądź nieskazitelny w słowach

Word

Być może słyszeliście o metodzie badawczej, jaką jest analiza konwersacyjna. Ujmując rzecz skrótowo, polega ona na analizowaniu przebiegu rozmowy, uwzględniając komunikaty pozawerbalne, takie jak pojawiające się pauzy, czy też westchnięcia, ponieważ nasze spontaniczne komunikaty przekazują dużo głębszą treść, niż tylko merytoryczne znaczenie zdania. Wsłuchując się w konkretną rozmowę możemy wydobyć z niej wiele informacji, zarówno o relacjach łączących rozmówców, jak również o aktualnej sytuacji – czy się spierają, czy są znudzeni, czy są w pośpiechu itp. Jednak tu nie kończą się możliwości analizy konwersacyjnej. Mając do dyspozycji dużą próbę nagranych rozmów, np. sprzedażowych, możemy statystycznie określić, jakie zwroty, a nawet konkretne wyrazy najskuteczniej prowadzą do osiągnięcia zamierzonego celu. Prowadząc liczne rozmowy z pracownikami call center łatwo możemy zauważyć pewne pojawiające się schematy, którymi posługują się sprzedawcy, w celu zwiększenia efektywności Słowa więc mają ogromne znaczenie. Konkluzja ta ma olbrzymie znaczenie praktyczne w naszym codziennym życiu. Jakie?

Świadomość znaczenia słów, jakich używamy możemy wykorzystać nie tylko w celu osiągnięcia konkretnej korzyści, ale również może nam ona pomóc w budowaniu pozytywnych relacji z ludźmi. Sposób w jaki zwracają się do siebie partnerzy odgrywa istotną rolę w podtrzymywaniu więzi, budowaniu bliskości i trwałości związku. Zwracając się do drugiej osoby, świadomie bądź nie, wpływamy na nią, na jej samopoczucie. Oczywiście w zależności od stopnia wrażliwości naszego współrozmówcy będzie zależało jaka musi być moc komunikatu, aby na niego zareagował 😉 Chyba każdy z nas był świadkiem sytuacji, kiedy opanowanie jednego z rozmówców (który na przykład nie wyczuwał, pretensji do niego skierowanej) skutkowało eskalacją emocji z drugiej strony, aż do momentu osiągnięcia pożądanego (być może w sposób nieuświadomiony) efektu. Zanim więc zwrócimy się do kogoś, zastanówmy się jaki jest nasz cel, czy chcemy dążyć do konfrontacji, czy do wyjaśnienia sytuacji. Kiedy osoba, z którą się umówiliśmy na spotkanie znaczącą się spóźniła, możemy dążyć do konfliktu, chcąc wylać na nią swoje żale, albo możemy po prostu, nie zakładając z góry określonego scenariusza, spróbować uzyskać informację o przyczynach spóźnienia, bez negatywnego nastawienia. Pamiętajmy jednak, że sposób w jaki zadamy pytanie może mieć ogromny wpływ na dalszy przebieg spotkania.

Na tym jednak nie kończą się konsekwencje znaczenia używanych słów, czy zwrotów. Każdy z nas oprócz rozmów z osobami w swoim otoczeniu prowadzi bogate życie wewnętrzne, pełne wewnętrznych dialogów. I także słowa wypowiadane, nawet w myślach, do samego siebie niosą daleko idące konsekwencje, wpływając na poczucie własnej wartości, motywację do działania, obraz siebie. Jeśli sami do siebie zwracamy się w sposób pogardliwy przyczyniamy się do własnego złego samopoczucia oraz jesteśmy mniej skłonni do podejmowania wyzwań, zaniżając swoją samoocenę.

Jakie więc proponuję rozwiązanie? Po prostu bądźmy mili i uprzejmi, zarówno dla innych, jak i dla samych siebie. To po prostu bardziej pragmatyczne rozwiązanie 😉


Inspiracje:

 Don Miguel Ruiz: „Cztery umowy: droga do wolności osobistej”
Elizabeth Stokoe: wpis oraz wykład