Świadome żywienie

Czym jest dla Was świadome żywienie? Dla mnie świadomość odżywiania polega nie tylko na wiedzy dotyczącej składników, czy to odżywczych, czy też chemicznych zawartych w jedzeniu. Świadomość żywienia sięga według mnie znacznie głębiej. Można odżywiać się zdrowo, lecz w duże mierze nieświadomie. Kiedy nasze zachowania żywieniowe są kształtowane poza nami i przejmujemy gotowe wzorce będące […]

Jesteś tym co jesz!

Krótka analiza wyborów żywieniowych w świetle koncepcji Anthonego Giddensa

Wszyscy wiemy, że dzięki procesowi żywienia dostarczamy swojemu organizmowi materiału budulcowego. Jesteśmy wielką fabryką, która sama produkuje materiał na swoje mury i instalacje. Powiedzenie „Jesteś tym co jesz” w świecie późnej nowoczesności nabiera jednak nowego znaczenia. W trakcie posiłku budujemy nie tylko swoją fizyczną formę, ale także swoją tożsamość. Stojąc przy sklepowej półce, czy zastanawiając się nad wyborem restauracji odpowiadamy sobie na pytanie „kim jestem?”.

Jak słusznie zauważa Anthony Giddens nie żyjemy już wczasach, w których wybór w dużej mierze pozostawał poza nami, w których narzucone przez tradycję i obyczaj ramy wprost wskazywały na to co jest dobre, a co złe. Dziś horyzont możliwości jest znacznie szerszy, a sposób życia nie jest przejmowany pokolenia na pokolenie, lecz przyjmowany i wciąż na nowo redefiniowany.  Nie da się ukryć, że w obliczu tak wielu możliwości, sprzecznych wartości i informacji proces decyzyjny nie jest łatwy. W świecie tradycyjnym sprawa była prosta: tak mówi tradycja, więc tak należy postąpić. Mało kto żądał argumentów, sama siła autorytetu była wystarczająca. Dziś natomiast argumentów nie brakuje, wciąż stawiane są nowe tezy, które niekoniecznie obalają stare, lecz często funkcjonują obok. Systemy eksperckie, jak je nazywa Giddens, są więc źródłem wiedzy, ale już nie opartej na autorytecie Problem polega na tym, że wbrew oświeceniowym nadziejom dzisiejsza wiedza wcale nie ma charakteru pewnego, wręcz przeciwnie, opiera się raczej na wątpieniu, a zamiast jednego spójnego systemu, który stał by się źródłem wskazówek, jak postępować właściwie, mamy konglomerat sprzecznych komunikatów. W tak różnorodnym i pełnym sprzeczności świecie staramy się jakoś sobie radzić. W świetle koncepcji Giddensa użytecznym narzędziem staje się w tej sytuacji styl życia, który pomaga nam zawęzić zakres możliwych do dokonania wyborów. Obierając, czy też tworząc pewien styl życia, w sposób bardziej lub mniej świadomy, definiujemy swoją tożsamość. Nasze wybory żywieniowe są nie tylko świadectwem, które buduje nasz wizerunek na zewnątrz, ale przede wszystkim są informacją do wewnątrz, potwierdzającą naszą narrację o sobie. Nasze wybory żywieniowe są więc ściśle związane z całokształtem naszego sposobu postępowania.

Oczywiście zjawiska tego nie omieszkali wykorzystać twórcy reklam. Niejednokrotnie przecież jesteśmy przekonywani, że jedząc ten a nie inny batonik dokonujemy określonego wyboru konkretnych wartości. Prawdziwy mężczyzna nie zje przecież Milky Waya, lecz sięgnie po Liona, aby zostać przywódcą stada, a subtelna kobieta powinna przecież raczej wybrać lekką i delikatną Princessę niż Grześka…

Sama, jeszcze przed lekturą książki Giddensa „Nowoczesność i tożsamość”, uświadomiłam sobie, że dieta wegetariańska jest dla mnie pragmatycznym wyborem, który sprawia, że moje zamiłowanie do wypróbowywania nowości trzyma mnie w pewnych ryzach i ogranicza tym samym czas poświęcony na decyzje. (A nie ukrywajmy, że w standardowym menu dań wegetariańskich nie ma zbyt wiele.)

Z koncepcji tej płynie jeszcze jedna ważna konkluzja. Mianowicie, trudno jest diametralnie zmienić nawyki żywieniowe, bez zmian zachodzących w pozostałych polach tożsamości. Ale i zmiany jakie w nas zachodzą, mogą skutkować zmianą wyborów żywieniowych. I w tym miejscu chciałabym złożyć ukłony psychodietetyce, która nie ogranicza się w pracy z pacjentem do ustalenia diety, ale postrzega go jako pełną osobę.

Licencja Creative Commons
Jesteś tym co jesz! by Aleksandra Dubiel is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe License.

Złoty wiek

“Dzisiejsza młodzież lubi luksus, ma złe maniery, nie uznaje żadnych autorytetów i nie ma szacunku dla starszych. W naszych czasach dzieci stały się tyranami. Nie są posłuszne swoim rodzicom, zbyt szybko jedzą i tyranizują nauczycieli.”

Ten oto cytat autorstwa Sokratesa poznałam będąc uczennicą gimnazjum, za sprawą podręcznika do biologii. Był to moment przełomowy, rozpoczynający moje rozważania dotyczące motywu złotego wieku. Choć sam termin jeszcze nie był mi ówcześnie znany, zaczęłam rozmyślać nad idealizacją przeszłości. Motyw złotego wieku w kulturze zachodniej ma swoje źródła w mitologii greckiej, która dzieliła dzieje ludzkości na cztery epoki. Pierwszą z nich był właśnie wiek złoty, który wyrózniał się obfitością, radością i pokojem. Kolejne następujące po nim – srebrny, spiżowy/brązowy i żelaza – charakteryzowały się regresem zarówno warunków życia, jak i ludzkości. Podobne motywy pojawiały się także w innych kulturach, jak choćby w mitologii indyjskiej.

Wątek złotego wieku można uznać za ponadczasowy, jest on obecny nie tylko w sztuce kolejnych epok, ale również w dyskursie potocznym. Przejawia się on tęsknotą za minionymi czasami, połaczoną z ich gloryfikacją, w szczególności w zestawieniu ze światem współczesnym, przedstawianym jako okres upadku i wszechogarniającego zła.

Koncepcja złotego wieku ujawnia się także w tematyce żywienia. Deborah Lupton oraz Simon Chapman przeprowadzili badanie dyskursu prasowego dotyczącego cholesterolu, diety i chorób układu krążenia oraz odpowiadającego mu dyskursu wśród odbiorców. Wypowiedzi osób badanych charakteryzował nostalgiczny rys, w którym opisywano cudowne czasy pokolenia rodziców, które miało dostęp do naturalnej i zdrowej żywności, a aktywność fizyczna była wpisana w rytm codziennych czynności, związanych z pracą oraz gospodarstwem domowym.[1]

Wyrazistym przejawem sentymentalnej tęsknoty za minionymi czasami są ostatnio popularne mody żywieniowe. Dieta paleo odwołuje się do żywienia charakterystycznego dla naszych praprzodków, w myśl idei, że z biologicznego punktu widzenia wciąż jesteśmy łowcami-zbiereaczami. Dieta RAW również w swych założeniach odwołuje się do sposobu żywienia sprzed tysiącleci, bazując na żywności surowej. W podobnym nurcie funkcjonuje również moda na żywność ekologiczną/organiczną, wytworzoną w sposób tradycyjny, bez użycia lub przy minimalnym wykorzystaniu środków chemicznych.

Co jest przyczyną owych sentymentalnych zwrotów ku przeszłości? CDN…

 

[1] D. Lupton, S. Chapman,  A healthy lifestyle might be death of you: discourses on diet, cholesterol control and heart disease in the press and among the lay public, “sociology of Health and Illness”, 1995, 17(4), s. 486

Licencja Creative Commons
Złoty wiek by Aleksandra Dubiel is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe License.

Między pragnieniem a kontrolą

Jedzenie, nie tylko zbiór mikro i makroelementów służących przetrwaniu, ale również przedmiot uczuć. Z jednej strony obiekt pożądania, źródło przyjemności, spoiwo społeczne, z drugiej przedmiot kontroli, przyczyna wyrzutów sumienia. Współczesna kultura kształtuje w jej uczestnikach ambiwalentny stosunek względem żywności, który można by określić mianem bulimicznego. Bulimia jest to zaburzenie odżywiania, które charakteryzuje się epizodami niepohamowanego apetytu i zachowaniami kompensacyjnymi, które mają przeciwdziałać ich skutkom, w postaci przyrostu wagi. Tak definiowana choroba zdaje się charakteryzować nie tylko poszczególne jednostki, ale również współczesną kulturę, która oscyluje między kuszeniem a kontrolą.

Bezsprzecznie szczególnie reklamom żywności zawdzięczamy promowanie wysokoenergetycznej, wysokoprzetworzonej żywności, restauracji typu fast food oraz tak zwanych comfort food, które nie tylko sprzyjają otyłości, ale również negatywnie wpływają na zdrowie. Jako szczególnie niebezpieczne jawią się reklamy skierowane do dzieci, którym nie tylko brak odpowiedniej wiedzy, ale również kompetencji krytycznych, dzięki którym mogłyby bronić się przed skierowanych w ich kierunku manipulacją. Co istotne, właśnie pierwsze lata życia są najbardziej istotne w kształtowaniu nawyków żywieniowych. Zwyczaje żywieniowe są kształtowane nie tylko przez jawną reklamę, ale również przez filmy, seriale i programy telewizyjne. Odbiorca, poprzez identyfikację z ulubionym bohaterem będzie skłonny powielać promowane przez niego wzorce. Kiedy więc ulubiona bohaterka w przypływie smutku sięga po słodycze, będzie to postrzegane jako efektywna strategia radzenia sobie z własnymi emocjami. Obfity posiłek jawi się również jako podstawa wspólnego spotkania i zacieśniania więzi, oraz dowód opieki nad członkami rodziny. W ten oto sposób odbiorca jest nakłaniany do nadmiernej konsumpcji, ponad niezbędną miarę.

W opozycji do opisanego wyżej wzorca, równolegle promowany jest ideał urody, który stoi z nim w sprzeczności. W obowiązującym kanonie piękna jednostka musi ściśle kontrolować swoją dietę, aby zachować szczupłą sylwetkę. Na okładkach pism, w telewizji, kinie i internecie królują szczupłe modelki i aktorki oraz muskularni, ale smukli mężczyźni. Szczupłość jest przy tym kojarzona z pozytywnymi wartościami, takimi jak sukces, umiejętność samokontroli, a otyłość z negatywnymi, lenistwem, brakiem dyscypliny. W tym przypadku żywność stoi na drodze do osiągnięcia wymarzonego ideału. Liczne gwiazdy stają się ambasadorami różnego rodzaju diet, które mają pomóc zredukować wagę, przy czym najczęściej liczy się jej skuteczność, a nie jej wpływ na zdrowie.

Pożywienie staje się więc przedmiotem przeciwstawnych norm, budząc w jednostce antagonistyczne odczucia. Żyjemy w kulturze niepohamowanej konsumpcji, w której kuszeni jesteśmy obfitością dóbr, która jednocześnie narzuca na nas reżim samodyscypliny. Kulturze wilczego apetytu z wyśrubowanymi standardami dotyczącymi ciała.

Licencja Creative Commons
Między pragnieniem a kontrolą by Aleksandra Dubiel is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe License.

Środowisko a wybory żywieniowe

Wspominałam już w swoim wcześniejszym wpisie o problematyczności wolnego wyboru. Nie ulega wątpliwości, że podejmując decyzję nie działamy w sposób czysto racjonalny. Nie jesteśmy maszynami, które na podstawie dostępnych informacji dokonują czysto matematycznych kalkulacji i na ich podstawie podejmują działania. Nie udało się jeszcze stworzyć komputera, który potrafiłby w pełni naśladować ludzki sposób myślenia, który uwzględnia normy, wartości, emocje, umiejscowienie w strukturze społecznej. Zagadnienie decyzyjności należy badać na wielu różnych połaszczyznach, od neuronauk po socjologię i z pewnością w przyszłości pochylę się nad nim bardziej wnikliwie. Tymczasem, w myśl zasady “znaj swoje ograniczenia”, chciałabym rozważyć zagadnienia wpływu środowiska na żywienie.

Jednym z aspektów podejmowania decyzji jest dostępność określonych możliwości wyboru, które ściśle wiąże się ze środowiskiem, w którym jednostka funkcjonuje. Jak zauważa Beata Tobiasz-Adamczyk „Dowiedziono, że na zachowania związane z żywieniem istotny wpływ wywiera środowisko społeczne. Do grup społecznych oddziałujących na zachowania związane  z żywieniem nalezą: rodzina, szkoła, grupa rówieśnicza, zakład pracy, społeczność lokalna, społeczność religijna. Określone warunki społeczne wyznaczające rynek żywności (dostęp do określonej żywności, oceny żywności) decydują w równie istotnym stopniu o wzorach żywieniowych”[1]. Jane Ogden uzasadnia, że lawinowo rosnących wskaźników otyłości nie można wytłumaczyć jedynie  fizjologią, ponieważ tempo modyfikacji organizmów nie jest tak gwałtowne, aby można mu było przypisać nagły wzrost liczby osób otyłych w ciągu kilkudziesięciu lat. Tym co uległo zmianie jest raczej środowisko, w którym przyszło nam funkcjonować, niż nasze wyposażenie biologiczne[2].

Znaczenie otoczeni, a co za tym idzie dostępności, będzie miało różną wagę  dla różnych jednostek. Jednym z koniecznych do zbadania zagadnień jest zależność między poszczególnym czynnikami wpływającymi na dokonywanie wyborów żywieniowych. Należałoby zgłębić w jaki sposób określony system wartości osłabia lub wzmacnia wpływ otoczenia. Wydaje się, że czym wyższą wartość jednostka będzie przypisywała zdrowiu, tym bardziej będzie skłonna do przekraczania pojawiających się barier, a czym niżej w hierarchii będzie sytuowała zdrowie, tym jej decyzje będą podatne na wpływ środowiska i będą miały charakter nawykowy.

Bazując na teorii strukturacji Anthonego Giddensa, Treena Delormier, Katherine L. Frohlich i Louise Potvin wskazują, że jednostka dokonuje wyborów żywieniowych w oparciu o warunki, które są ustrukturyzowane przez zasady i zasoby. Posiadana wiedza (w tym umiejętności, wierzenia, doświadczenia) wpływa na decyzje podejmowane w konkretnej sytuacji[3]. W badaniu W. J. Wills’a i współpracowników wskazano na różnorodne wybory żywieniowe wśród młodzieży szkolnej w trakcie przerwy obiadowej. Jedną z istotnych zmiennych okazała się być płeć, podczas gdy dziewczęta wybierały w trakcie przerwy na lunch aktywności, podczas których mogły jednocześnie jeść, chłopcy byli bardziej skłonni w trakcie przerwy skłaniać się ku aktywności fizycznej, co skutkowało dążeniem do jak najszybszego zaspokojenia głodu lub omijania posiłku. Decyzje dotyczące posiłku mają więc w dużej mierze charakter grupowy. Inną grupą uczniów były osoby, które decydowały się na jedzenie poza szkołą, w domu lub w restauracjach/ barach, uzasadniając swą decyzję chęcią celebrowania posiłku, na co nie pozwalają warunki szkolne. Wybór ten jednak był w dużej mierze podyktowany dostępnymi środkami, gdyż młodzież decydująca się na jedzenie w barach/restauracjach musiała dysponować odpowiednimi środkami materialnymi, natomiast młodzież korzystająca z programu darmowych posiłków w szkole nie mogła sobie na to pozwolić[4]. Jak konkludują T. Delormier, K. L. Frohlich and L. Potvin „Konfiguracja zasad i zasobów, doświadczanych przez grupę uczniów, takich jak ograniczenie możliwości wyboru posiłków, wpływa na ich wybór jedzenia poza szkołą. Inna grupa, zaangażowana w aktywności w czasie przerwy na obiad, była ograniczona przez ramy czasowe. Także normy grupy odniesienia, która przynosiła lunch w torbach śniadaniowych, również wpływała na wzorce wspólnego posiłku, co wzmacniało poczucie przynależności do grupy”[5]. Jak wynika z badania Wills’a, uczniowie o ograniczonym wyborze żywieniowym, którzy byli zmuszeni do korzystania ze szkolnych obiadów, jak również grupa uczniów ograniczona przez ramy czasowe była zdana na dostępne w określonym środowisku możliwości.

Zauważając wpływ otoczenia, w którym funkcjonuje jednostka, zarówno na jej wybory żywieniowe, jak i inne aspekty stylu życia wpływające na zdrowie, badacze ukuli termin „środowiska sprzyjającego otyłości”. Cechuje się ono łatwą dostępnością, zarówno w wymiarze przestrzennym, jak i finansowym, produktów wysokoenergetycznych, produktów wysokoprzetworzonych i żywności typu fast food. Oprócz aspektu żywienia badacze podkreślają także znaczenie czynników zachęcających do prowadzenia siedzącego stylu życia, takich jak praca przy biurku, ograniczenie fizycznej aktywności w pracach domowych dzięki rozwojowi technologii, promowanie rozrywki związanej z brakiem aktywności fizycznej (TV, internet), wszechobecność wind i samochodów.[6] Do powszechnych ograniczeń środowiskowych należy również zaliczyć dostępność cenową zdrowych produktów spożywczych, a więc zależność między ceną a jakością pożywienia oraz dostępność produktów uznawanych za zdrowe w najbliższej przestrzeni.

Klasyfikując znaczenie czynników społeczno-kulturowych na wybory żywieniowe Aileen Robertson i współautorzy wyróżniają dwa rodzaje uwarunkowań wyborów żywieniowych i bezpieczeństwa żywności:

  • Determinanty społeczne, które wynikają z polityki społecznej, do których należą: rynek żywności, dostępność, wiedza i umiejętności
  • Indywidualne uwarunkowania kulturowe, do których nalezą: czynniki kulturowe lub religijne oraz praktyki konkretnego gospodarstwa domowego[7].

Znaczenie czynników środowiskowych ma więc istotny wpływ na wybory żywieniowe jednostki, dlatego też wszelkie programy profilaktyczne, mające na celu poprawę stanu zdrowia populacji, powinny uwzględniać interwencje w zakresie modyfikacji środowiska, w kierunku lepszej dostępności produktów prozdrowotnych. Dlatego też w pełni funkcjonalna polityka zdrowotna, jak i wszelkie działania prozdrowotne na poziomie poszczególnych organizacji, powinny zawierać nie tylko działania o charakterze promocyjnym, ale również instytucjonalnym.

Autor: Aleksandra Dubiel

[1] B. Tobiasz-Adamczyk, Wybrane element zdrowia I choroby, 2000, cyt. za: Od socjologii medycyny do socjologii żywienia, pod red. B. Tobiasz-Adamczyk, 2013, s. 29.

[2] J. Ogden, Psychologia odżywiania się. Od zdrowych do zaburzonych zachowań żywieniowych, 2011, s. 160.

[3] T. Delormier, K. L. Frohlich i L. Potvin, Food and eating as social practice – understanding  eating patterns as social phenomena and implications  for public health, “Sociology of Health & Illness” 2009, nr 2, vol. 31 Vol. 31, s. 220.

[4] W. J. Wills, K. Backett-Milburn, S. Gregory I J. Lawton, The influence of the secondary school  setting  on  the  food  practices  of  young  teenagers  from  disadvantaged  backgrounds  in Scotland, Health Education Research, 2005, nr 4, vol. 20, ss. 458-465, cyt. za: T. Delormier, K. L. Frohlich i L. Potvin, Food and eatin…, dz. cyt., s. 223.

[5] Tamże.

[6] J. Ogden, Psychologia odżywiania się…, dz. cyt., s. 160.

[7] A. Robertson, E. Brunner, A. Sheiham, Food is a political issue, w: Social determinant of health, pod red. M. Marmot, R. Wilkinson, 2006, ss. 172-195, cyt. za: Od socjologii medycyny do socjologii żywienia, pod red. B. Tobiasz-Adamczyk, 2013, s. 36.

Licencja Creative Commons
Środowisko a wybory żywieniowe by Aleksandra Dubiel is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 4.0 Międzynarodowe License.

Wolność wyboru

Moje wcześniejsze przemyślenia odnajdziecie też na moim bogu kulinarnym, a oto próbka 🙂

Conscious and Creative Cooking

Żyjemy w dobie wyboru. Codziennie stajemy przed niewyobrażalną gamą możliwości. W dobie różnorodności możliwych ścieżek, to na barki jednostki kładzie się odpowiedzialność za własne zdrowie, które jawi się jako efekt dokonywanych wyborów w zakresie stylu życia. Z pewnością w naszych rękach spoczywa narzędzie kształtowania jakości swojego życia, fałszywym jest jednak stwierdzenie, że jesteśmy w stanie w pełni kontrolować swoje ciało oraz że stojące przed nami wybory mają charakter nieograniczony. Scedowanie pełnej odpowiedzialności za własne zdrowie na jednostkę może prowadzić do tak negatywnych zjawisk, takich jak stygmatyzacja osób chorych, nieatrakcyjnych, czy niepełnosprawnych. I o ile sama staram się świadomie wpływać na swój organizm, o tyle zdaje sobie sprawę z czynników zewnętrznych, spośród których nie wszystkie poddają się modyfikacji i kontroli. Przyjrzyjmy się więc determinantom wyborów żywieniowych:

[Po pierwsze:] jesteśmy organizmami biologicznymi. Już na poziomie biologicznym różnimy się od siebie, w różnym stopniu tolerujemy pokarmy, cierpimy na różnego rodzaju choroby, które każą…

View original post 564 słowa więcej